sobota, 29 października 2016

Puszkin się nazywam ... :-)

Nie wiem jakie są Wasze zwyczaje, ale ja mruczących, przytulających się do rąk, pokazujących do głaskania brzuszek kotków, nawet, jeśli według planów przyjechały tylko na chwilę, tylko na kastrację, ... nie wypuszczam jeśli mają wrócić tylko na ulicę ...

Staram się je zbadać, zaszczepić, oswoić do końca, nauczyć kuwetki, wylegiwania się w łóżeczku, zabaw     a potem ... znaleźć im dom.

Choć czasem wydaje się, że trwa to bardzo, bardzo długo ...

W środę Paweł przywiózł do kastracji kotka mieszkającego na podwórku pod jego blokiem.

Na chwilę tylko, bo przecież tyle kotków na tymczasie już mam ...

W pierwszy dzień Puszkin siedział skulony w kącie, słabo jadł, w drugi zaczęłam z nim rozmawiać.

Powiedział mi swoje imię, powiedział, że jest miłym, trochę nieśmiałym kocurkiem, któremu marzy się coś
więcej niż tylko brudna, zimna, niebezpieczna ulica.

Lubi ciepło. Lubi dotyk ludzkiej dłoni.

Umie mruczeć.

Puszkin urodził się w maju 2016 na jednej z wrocławskich ulic.

W środę robimy testy FiV, FelV a jeśli pokażą, że jest zdrowy dołączy do mojego tymczasowego stada.

Każdy ma prawo dostać swoją szansę na coś lepszego.

Nawet jeśli jest małym, nieśmiałym kotkiem.

Kontakt w sprawie adopcji Puszkina

pregowaneiskrzydlate@wp.pl lub 781-272-349


W zooplusie kupujesz, Oli zwierzaki ratujesz

Zooplus wspiera Fundacyjne zwierzaki
4 % od zakupu przez baner zooplusa umieszczony na blogu zostanie przekazane na Fundację Pręgowane i Skrzydlate 

  zooplus 468x60


 

1 komentarz:

  1. Jakiż on przystojny, jaki dystyngowany i subtelny - do zakochania :)))

    OdpowiedzUsuń