piątek, 10 marca 2017

No i zakochałam się ... czyli ,,nasza akcja sterylizacja''

u weterynarza dziś
No i zakochałam się ...

Jak będę tak emocjonalnie podchodzić do każdej interwencji niedługo stanę się drugim schroniskiem dla zwierząt we Wrocławiu ... ale tak ... powiem Wam, ciężko było mi dziś oddawać Gosię ...

Na czym polega ,,nasza akcja sterylizacja'' ?

Staramy się zadziałać tam, gdzie właściciele zwierzaków nie mają pieniędzy lub nie chcą ich wydawać na zabieg sterylizacji i z fundacyjnych pieniędzy płacić za zabieg ... nie jestem za rozdawnictwem, ale ... chcę dobra zwierzaków ...

Póki co tym sposobem mamy wysterylizowaną pierwszą Sunię - Gosię i koteczkę ... rozkręcamy się tak powoli, tym bardziej, że większość osób, które ma niewysterylizowane zwierzaki nie widzi problemu w ich rozmnażaniu ... nie jest łatwo namówić je, żeby wyraziły zgodę na taki zabieg ...

Ale nie o tym miało być .... dziś do weterynarza wzięłam na kontrolę wysterylizowaną w poniedziałek Gosię i ... wiecie, zakochałam się ... ona mnie chyba już trochę polubiła !

Mój Ukochany Weterynarz ( Maćku, nie gniewaj się, ale tym razem nie o Tobie ) oglądnął miejsce szycia  i orzekł, że wszystko jest na dobrej drodze..

A mi tak ciężko było odwieźć do jej domu maleńką ...

Od śmierci Akusia i Puni nie decyduję się na psa, ale to głos rozsądku, bo przecież mam tyle kotów, bo przecież tak wcześnie muszę rano wstawać do pracy, bo przecież ciągle brakuje mi czasu ...

Ale wiecie, jakoś nie mam poczucia, że jest go więcej odkąd nie ma ze mną psów ... brakuje mi ich wierności, wpatrzenia w każdy mój gest, pogaduszek i spacerów ...


po weterynarzu, już w autku, zaraz ruszamy do Gosinego domku

W zooplusie kupujesz, Oli zwierzaki ratujesz


Zooplus wspiera Fundacyjne zwierzaki
4 % od zakupu przez baner zooplusa umieszczony na blogu zostanie przekazane na Fundację Pręgowane i Skrzydlate
zooplus 468x60

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. myślę, że mogłoby być lepiej ... sunia NIE jest głodna, ale ... to nie wszystko ... wolałabym, żeby miała kogoś, kto by też weterynaryjnie o nią dbał jest młodziutka, malutka, słodka, grzeczna, znalazłby się pewnie lepszy dom ... zobaczymy

      Usuń