
Taki był wczoraj do godziny 9.30, gdy zadzwonił telefon, że podwórkowy kotek Maciek, którego mieliśmy łapać i łapać i nic z tego nie wychodziło pojawił się, a co więcej czeka, aż przyjadę i zawiozę go na wiosenną kastrację.
Powoli czuję, że wiosna zaczyna deptać mi po piętach, czuję, że jeśli nie zmobilizuję sił lada moment pojawią się kolejne, niechciane mioty, więc przyjmuję wszystko, nagabuję
,,dostawców'' kotów, pożyczam klatki, transporterki i próbuję zaradzić temu co pewnie i tak nadejdzie ...
A Maciek dziś po kastracji spokojny i zadowolony spogląda przez okno na wolność, która nadejdzie :-).
W zooplusie kupujesz, Oli zwierzaki ratujesz
Zooplus wspiera Fundacyjne zwierzaki
4 % od zakupu przez baner zooplusa umieszczony na blogu zostanie przekazane na Fundację Pręgowane i Skrzydlate
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz