

Być może zabrana wczoraj na interwencję Ania przyniosła mi szczęście, bo oto łapana od miesiąca na jednej z podwrocławskich wiosek Migotka jest w naszych rękach ... a jeszcze 2 tygodnie temu słyszałam plotki, że nie żyje, że nie zdążyliśmy ...
Do tej pory cwana, szybka jak wiatr maleńka na mój widok spierdalała ile sił w chudych nóżkach, mimo kociego kataru, który widać było z daleka ...
W chłodne wieczory nie mogłam zasnąć mając pod powiekami przyklejoną do kawałków kocyka jej postać próbującą złapać choć odrobinę ciepła ...
Migotka, od dzisiaj w Fundacji Pręgowane i skrzydlate na szpitaliku w SKVet Klinika Weterynaryjna, gdzie przyjmują nas o dziwnych porach, razem z klatką łapką :-).
Gdy zostanie dokładnie zdiagnozowana trafi do naszego pręgowanego dt i raczej nie wróżę jej powrotu na wioskową poniewierkę .... kociątko lgnie do ludzi, choć boi się ich okropnie
Za nami odrobaczenie i odpchlenie, przed nami leczenie, testy na FIV, FelV, szczepienie, sterylizacja i szukanie domu ...Migotki droga ku lepszemu trochę potrwa.
Tym samym mamy remis z kotkami, złapane 4 koty z 8 na podwrocławskiej interwencji i zapewniam, że to jeszcze nie koniec :-).
![]() | |
a taki był interwencji początek :-) |
Takie i nie tylko takie działania naszej maleńkiej fundacji, utrzymującej się tylko z darowizn osób prywatnych i prawnych (nie zbieramy 1 %, za krótko działamy) można wesprzeć wpłacając dowolną kwotę na konto lub przez paypal.
Fundacja Pręgowane i skrzydlate, ul. Milicka 2, 51-127 Wrocław
konto 74124040251111001070909435
paypal: pregowaneiskrzydlate@wp.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz