Urlop ?
Dochodzę do wniosku, że ja to się umiem zabawić
... ale gdyby nie wolne, w którym mogłam odebrać w ciągu dnia fundacyjny telefon, wsiąść w auto i od razu pojechać po kotki, i do weta, pewnie nie miałabym Wam kogo przedstawiać.

Czwartego kotka nie udało nam się uratować, umarł 30 minut po odebraniu, mimo podłączenia pod tlen
... Nie mógł już oddychać, a w płucach rzęziło ...

Gdybym w ten dzień była w pracy, pewnie jego dwie siostrzyczki i brat skończyli by podobnie ...
Mam nadzieję, że uda się uratować maluchom życie i oczy ... Walczymy, prosząc Was o wsparcie w tej walce
Jeśli się nam to uda, będą miały szansę, by zamieszkać w waszych domach, jako domowe przytulanki, miziaki, bądź kanapowce...
Nim jednak to nastąpi, przed nami kolejne wizyty kontrolne u weta, regularne kropienie oczek trzema rodzajami kropli, podawanie antybiotyku i leków przeciwzapalnych... I oby to wystarczyło, oby nie była potrzebna operacja usunięcia kocich oczek ...
Przy okazji dziękuję Przychodnia Weterynaryjna Na Koziej dr n. wet. Maciej Szpak i
SKVet Klinika Weterynaryjna
za przyjęcie wizyty na cito i ustawienie mączkowych leków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz