Kubuś
Pamiętacie ?

Koci szkielet, który 2 miesiące temu trafił do naszej fundacji.
Jak myślicie, jak się ma i co lubi?
Otóż od jakiegoś miesiąca mój nieodłączny towarzysz w łóżku
.

No bo przecież miejsce pożądnego kota jest w łóżeczku właściciela, nieprawdaż...
Może nie jest najpiękniejszy, ale za to jest kochanym, dobrym kotem i coraz częściej mruczy...
Nigdzie, na żadne działki mu się nie tęskni.
A tu poprzednie posty o Kubusiu:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz