Ostatnio, gdy skończyłam bilansowe rozliczenia fundacji, poczułam, że potrzebny jest reset
.

Dlatego zamilkła na trochę strona pręgowanej fundacji, choć jesteśmy, istniejemy, działamy.
Skończyły nam się wolne bytowe klatki, a na karmę i żwir wydajemy niemal wszystko, co mamy ...
Ale powoli widać światełko w tabunie kotów...sezon kociakowy powoli za nami ...a najmniejsze z maluchów rosną pod okiem Etosi - swojej przybranej Mamusi.
Szykujemy się na pierwsze szczepienie
.

Trzymajcie mocno kciuki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz