To jedyny maluch. Sądzę, że z resztą uporała się Matka Natura
.

Liczę, że gdy wyleczymy to grudniowo- styczniowe dzieciątko, to znajdziemy mu dom, gdzie wyrośnie na Wielkiego, Grubego, Silnego Kocura !.
Póki co, to brudne, chore i chudziutkie chucherko, które próbuje mnie wystraszyć sykiem ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz