maleńka szylkretka.
Kicia miała wielki kłąb nie wiadomo czego na szyi ( może sierści zaplątanej w ,,rzepa'') a wzięta na ręce okazała się mega mruczanką.
Ma około 7 tygodni.
Jest chudziutka, wszystkożerna i kuwetkowa , ale nie wiadomo czy miała kiedyś dom.
Póki co śpi, mruczy i je ile wlezie.
Szuka swojego właściciela albo nowego , kochającego domku.
Kontakt alexsandra@wp.pl
i tak się zaczął mój pierwszy dzień po urlopie ....
Kicia ma jakiś stan ropny pod pyszczkiem, tak, jakby coś ją kiedyś ugryzło.
OdpowiedzUsuńDziś odwiedziła weterynarza i bierze antybiotyk.
Musiało ją coś złego spotkać w jej krótkim , rozmruczanym życiu